piątek, 11 sierpnia 2017

10 before 18

Zainspirowany wpisem Karoliny z bloga  prysznicowe refleksje postanowiłem zrobić własą listę rzeczy, które chce zrobić przed osiemnastymi urodzinami.

Zapytacie, czy nigdy nie zrobiłem takiej listy?

Już odpowiadam;

Pewnie, że zrobiłem. Pff, ja bym nie zrobił? Marzenie, planowanie i nieralne śnienie to moje ulubione zajęcie, więc list z postanowieniami, Bucket Listów i innych takich miałem na wyrost. Pamiętam, że rok temu, przed moją 17 (czy tam 16), zrobiłem taką listę "na poważnie". Tylko niestety szybko o niej zapomniałem.
Pewnie dlatego, że inspirowałem się planami z internetu i skupiłem się na warstwie wizualnej, zamiast pomyśleć nad treścią.
Oczywiście lista szybko trafiła do szuflady, czy tam do kosza i od razu o niej zapomniałem.

Czy uda mi się wypełnić te zadania?
Nie wiem.
Tak, czy siak, spisanie ich na kartę sprawiło mi mnóstwo frajdy.



czwartek, 3 sierpnia 2017

Mam 17 i...

Panicznie boje się moich 18 urodzin    // 5 października, jakby co --> prezenty miło widziane  //   chociaż wiem, że to całkowicie nic nie zmieni.
Wciąż będę lekko infantylny i zbyt poważny, jednocześnie. Nadal będę kochał to co kocham i nienawidził tego czego nienawidzę. Wciąż będę posiadał dokładnie te same poglądy i przekonania, bo jeden dzień nie może nic zmienić. Cały czas będę tym samym Krystianem.
Wiem to.

Pomimo tego, boje się.

A czego się boję?

Boję się życia, po prostu.




środa, 24 maja 2017

zmiany

Nigdy nie lubiłem zmian. Bałem się ich, a nawet wstydziłem.
Nie chciałem być odebrany jako osobo zmienna. Niestała w przekonaniach i uczuciach.
I po prostu nie chciałem taki być. Myślę, że jeżeli coś mówimy otwarcie, pokazujemy, czy po prostu reprezentujemy powinniśmy się tego trzymać.
Jednak zrozumiałem, że zmiany to naturalna kolej rzeczy!




piątek, 5 maja 2017

5 programów od TVNu, czyli moje guilty pleasure

Ogólnie rzecz biorąc staram się dbać o mój rozwój intelektualny, wiem, że brzmi to bardzo snobistycznie, wręcz wzniośle, ale ja przez to rozumiem to, że nie otaczam się na co dzień "gówno kontentem". Podkreślam, że się staram, ale nie zawsze wychodzi.
Pomimo, że zrezygnowałem z dużej części youtube'a i maniakalnego przeglądania facebooka. W większości czytam dość wartościowe książki i blogi, które wnoszą coś do mojej głowy, no ale raz na jakiś czas każdy musi zrobić sobie mały reset. Ubrać się w piżamę, zrobić z siebie kocykowe burrito i z kubkiem herbaty obejrzeć, jakże wartościowe programy od telewizji z niebieskim logo.

Chyba, że tylko ja tak mam.





środa, 3 maja 2017

Patriotyzm

Pomysł na wpis przyszedł mi w 2015, w 2016 nawet go napisałem, ale nie opublikowałem. Może dzisiaj się uda.
Wydaje mi się, że temat patriotyzmu jest bardzo trudną, niemożliwą do zdefiniowania kwestią. Każdy rozumie go w zupełnie odmienny, dostosowany do siebie sposób.
Po za tym o patriotyzmie łatwo mówi się łatwo w czasie wojny lub innych konfliktów politycznych. Wtedy wszystko jest jasne. Albo jesteś patriotą, albo zdrajcą. Nie ma miejsca na odcienie szarości. Dzisiaj jest troszeczkę inaczej.





czwartek, 27 kwietnia 2017

5 seriali, które zamierzam obejrzeć

Nigdy nie byłem wielkim fanem seriali. Zawsze coś tam wpadło mi w oko, ale zazwyczaj były to jakieś rodzinne telenowele, czy opery mydlane. Nie oszukujmy się, nie były to programy wysokich lotów.
Jednak ostatnio bardzo wkręciłem się w tę tematykę i chcę nadrobić moje serialowe zaległości. Oczywiście mam w planach obejrzeć o wiele więcej programów tego typu (niestety mój tvshow time z dnia na dzień jest coraz bardziej zapchany kolejnymi telenowelami), jednak te 5 to takie must have każdego szanującego się geeka.







wtorek, 25 kwietnia 2017

13 powodów dlaczego kocham 13 reasons why

Tak, tak. Każdy szanujący bloger kulturalny (a nawet nie) już dawno napisał przynajmniej kilka wpisów o tym podbijającym serca nastolatków serialu. No, ale ja się nie szanuje i piszę o nim dopiero teraz.
Nie jestem fanem bardzo popularnych seriali, czy książek. Wmawiam sobie, że odzywa się wtedy we mnie wewnętrzny hipster, ale tak naprawdę nie cierpię tego momentu "nahajpowania". Często tego konkretnego dzieła kultury jak dla mnie jest za wiele w mediach. Tworzy się również wtedy już pewna społeczność, do której ja nie przynależę i to też mnie bardzo odpycha. Czuję się w pewien sposób wykluczony. Nie inaczej było z tym amerykańskim serialem.
Jednak gdy sytuacja trochę się uspokoiła, a 13 reasons why przestało być najpopularniejszym hasztagiem na twitterze, postanowiłem obejrzeć ten niesamowity serial i zamierzać przedstawić wam kilka powodów, dlaczego go pokochałem!